• Czcionka:
  • Kontrast:
poprzedni obiekt
następny obiekt
Gorełówna Maria (1901–1975) (rzeźbiarz)

Praca; Praca stworzyła człowieka

  • rzeźba
Praca; Praca stworzyła człowieka
648
Oceń obiekt:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • dynamika
  • alegoria
  • siła
  • ciało
  • studium
  • mężczyzna

Dane podstawowe

  • Numer inwentarzowyMNS/SE-P/4
  • Autor/WytwórcaGorełówna Maria (1901–1975) (rzeźbiarz)
  • TytułPraca; Praca stworzyła człowieka
  • NazwaAkt męski
  • Miejsce powstaniaWarszawa (województwo mazowieckie)
  • Czas powstaniaokoło 1950
  • Technikarzeźbiona
  • Materiał materiał organiczny > materiał pochodzenia roślinnego > drewno
  • Wymiary
      • cały obiekt:
      • 65 cm (wysokość)
      • 37 cm (szerokość)
  • Sposób nabyciaprzekaz
  • Odpowiedzialny działDział Sztuki Europejskiej 1800–1945
  • WłaścicielMuzeum Narodowe w Szczecinie

Akt męski ujęty w kontrapoście. Tors odchylony w lewo, wyciągnięte w prawo ręce obejmują wygiętą w łuk belkę, wspartą drugim końcem na postumencie. Stopy złączone, kolana przygięte, rozchylone, jedno z kolan napiera na belkę. Krągła głowa pochylona w dół, włosy krótkie, przylegające do czaszki.

Maria Gorełówna rozpoczęła edukację artystyczną w 1920 roku w warszawskiej pracowni Zofii Trzcińskiej-Kamińskiej, by w latach 1924–1925 doskonalić warsztat w wiedeńskim atelier Antona Hanaka. Po powrocie do stolicy zapisała się do tamtejszej Szkoły Sztuk Pięknych, gdzie pod opieką Tadeusza Breyera przyswoiła klasycyzującą stylistykę tak zwanej warszawskiej szkoły rzeźby. Podczas gdy w późnym okresie twórczości do jej ulubionych mediów należała ceramika (wielofiguralny ołtarz Serca Jezusowego w kościele p.w. św. Rocha w Janowie koło Chorzel, 1958), a swych sił próbowała w obróbce kamienia i betonu, to pierwszym wyborem Gorełówny było drewno. Materiał ten, inspirujący międzywojenne środowisko krakowskie do ludowych podhalańskich stylizacji, przez Trzcińską-Kamińską wykorzystywany był z rozmachem, brawurą i monumentalizmem, w których krytyka doszukiwała się efektów typowych dla baroku. Jej ekspresyjność „wywołuje wrażenie naciągniętej do ostatka struny”, pisał o mistrzyni Gorełówny Stanisław Woźnicki (Od malowniczości do linearyzmu, „Południe” 1924, nr 1, s. 11). Teoretyk rozpoczynał swe rozważania od cytatu z wypowiedzi Emile’a Antoina Bourdelle’a: „[…] tylko przez uporne przenikanie istoty rzeczy, kopiując to, co jest w nich najbardziej widzialne, dotykalne, wymierzalne, jesteśmy w stanie wyrazić ich ducha”. Masywne drewniane statuy Trzcińskiej-Kamińskiej, wycyzelowane i wypolerowane, odbijały światło na wypukłościach mięśni, zaś rysunek usłojenia zdawał się imitować ścięgna naprężonych ciał. Podobną ekspresją operowały rzeźby Hanaka, którego ponadnaturalnych rozmiarów akty męskie wykorzystywały formalny język Bourdelle’a do pierwszowojennych upamiętnień poległych. Statuetka Gorełówny ze zbiorów szczecińskich, wykonana z precyzyjnie opracowanego pnia czarnego dębu, adaptuje Bourdelle’owski motyw Łucznika Herkulesa (1909) – sama ludzka sylwetka staje się naprężonym łukiem, czyniąc z obserwacji fizycznych praw natury wzniosłą alegorię pracy.

Szymon Piotr Kubiak

magazyn